„Ja Dorota, matka Dorotki i Fryderyka, którzy są w niebie i 39 letniej Natalii piszę do wszystkich matek.”

Ja Dorota, matka Dorotki i Fryderyka, którzy są w niebie i 39 letniej Natalii piszę do wszystkich matek, które paraliżują wstyd, ból, strach i ogromne poczucie winy z powodu aborcji, których dokonały – tak jak mnie paraliżowały!!!
Dla swoich dzieci i dla Was samych jedźcie na Rekolekcje Winnicy Racheli do Mateńki Boskiej Brzemiennej. Tam nawiążecie więź ze swoimi dziećmi i odzyskacie spokój sumienia i serca za sprawą
Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela. Bardzo pomocny w tym wszystkim jest cały Zespół i wręcz nie do przecenienia obecność, przez cały czas rekolekcji, księdza Jacka.
Nikt Was nie będzie oceniał, nikt Was nie potępi! Wrócicie do swoich domów ze swoimi dzieciątkami w sercach i będą One już na zawsze częścią Waszych rodzin, jak są częścią Was. Tak , jak ja wróciłam do domu z moją córeczką Dorotką i synkiem Fryderykiem.
I wiem teraz, że moje Dzieci, tam w niebie, czekają na mnie, na swoją mamę, że mi wybaczyły i kochają mnie, tak jak ja je kocham! Rozmawiam sobie teraz z moimi dziećmi, jestem po prostu z nimi cały czas, a One ze mną . Razem sprzątamy, gotujemy, wyjeżdżamy – jak to z dziećmi. I tylko modląc się proszę moje dzieci, żeby orędowały , tam w niebie, za całą ich rodziną, za mną!
Mam teraz 59 lat, moje sumienie obudziło się zaledwie kilka lat temu. Bogu dziękuję za to!!! Szatan skutecznie dbał , abym nie myślała o tym co zrobiłam ani też nie żałowała tego! Podsuwał mi coraz to nowe zainteresowania, aktywności, kariery – wszystkie błyskotki tego świata. Moda, uroda, kosmetyczki!
Wszystko za sumienie – wtedy jeszcze tego nie wiedziałam ani też nie rozumiałam! Żyłam bez Boga i tak jakby Go nie było!
Aborcji dokonałam gdy miałam lat 19 – dwukrotnie! Kiedy, krótko po naszym ślubie, okazało się, że jestem w ciąży razem z moją matką i mężem podjęliśmy decyzje o aborcji bo przecież mieszkaliśmy na „prywatce”, byliśmy na tzw. dorobku, zarabialiśmy grosze (jak większość ludzi w tamtym ustroju), a przecież to był tylko zlepek komórek – tak nam wówczas wmawiano! Nikt nie mówił o życiu od chwili poczęcia, nikt nie uświadamiał, że jest inaczej, nikt nie wstrzymywał!!!
Zrobiłam to, bo taką drogę pokazała mi moja matka . Bo Ona w taki sposób, pozostawiana sama sobie, radziła sobie z
seksualnością swojego męża!!!
I ja tak sobie poradziłam- cała odpowiedzialność za ciążę spadała na Kobiety. Panowie, jak Herod, umywali od tego ręce ! Mój mąż również. Tyko domagał się swoich małżeńskich praw, a odpowiedzialności żadnej za poczęte życie… Nikt nie mówił o grzechu, o zabijaniu, o cierpieniu zabijanych dzieci!!!!!
Gdybym mogła cofnąć czas, NIGDY BYM TEGO NIE ZROBIŁA !
Drugi raz był w niedługim czasie… po powrocie do domu powiedziałam mężowi, że więcej tego nie zrobię…gdy miałam lat 20 urodziłam córkę Natalię.
Teraz Panu Bogu dziękuję z łaskę wiary, która odmieniłam moje życie! Za ludzi, których postawił na mojej
drodze, dzięki którym odzyskałam prawdziwą radość życia i nadzieję życia wiecznego i spotkania z
moimi dziećmi Dorotką i Fryderykiem.
 
Dorota – uczestniczka Rekolekcji w październiku 2025.
Świadectwo opublikowane za zgodą uczestniczki.